Na początku był pieniążek. Mały i złoty.
Pieczołowicie wyszukiwany w portfelach ojców, portmonetkach mam, pugilaresikach dziadków, a niekiedy nawet w sakiewkach pradziadków. Worki, słoiki i reklamówki pojawiły się w klasach, by z dnia na dzień zapełniać się kolejnymi grosikami.
Na drugim etapie tej historii pojawił się strażak. Już nie taki młody, ale wciąż na tyle krzepki, by z pełnym poświęceniem dostarczyć te kilogramy złota do banku. Narażając swój – lekko już nadgryziony zębem czasu – kręgosłup, tracąc w nierównej walce z ciężarem własny plecak i dzielnie znosząc niezadowolenie panów mechaników, którzy po raz trzeci ratowali maszynę liczącą przytłoczoną ilością grosików, z dumą przekazał nam 1001 zł – w wersji light.
A potem mogliśmy spełnić czyjeś marzenia. Dzięki wspólnemu zaangażowaniu kupiliśmy cztery leżaki dla dzieci z Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Korfantowie.
Akcję „Groszy paka dla dzieciaka” kończymy z ogromną radością i wdzięcznością. Dziękujemy wszystkim, którzy dołożyli swoją cegiełkę – a właściwie swój grosik. To właśnie z takich drobnych gestów rodzą się wielkie rzeczy.
Wszystkim dzieciom życzymy uśmiechniętych, bezpiecznych i pełnych niezapomnianych przygód wakacji! ☀️❤️

